Kreta największa z wysp należących do Grecji, której południowe wybrzeże zwrócone jest ku Aleksandrii, tej wiosny stała się obiektem naszego pożądania. Mając wciąż w oczach wspomnienie błękitu Morza Śródziemnego, widzianego z okna samolotu właśnie podczas podróży do Egiptu, wyobraziłam sobie jak przyjemne musi być zanurzenie w tej toni aż po czubek głowy!
Kuba, który jest zagorzałym amatorem nurkowania, pognał do sklepu po nowe wyposażenie już tego samego dnia. Przywitał mnie z uśmiechem, trzymając w dłoni nowiutkie maski i powiedział “Lecimy na Kretę!”


Dzika plaża na Krecie Dzika plaża na Krecie

Pozostało znaleźć odpowiednią wycieczkę, lub hmmm, najpierw odpowiednie biuro. Po wielu wizytach w najróżniejszych biurach podróży, po wysłuchaniu wielu przedziwnych i mocno zniechęcających opowieści, udało mi się wreszcie dotrzeć do Volare Travel na ulicy Szpitalnej w Krakowie. Przemiła i kompetentna obsługa biura stanęła na wysokości zadania, i po dwóch dniach poszukiwań znalazła odpowiednią dla nas wycieczkę. Wtedy poczuliśmy, że stoimy u progu wspaniałych wakacji, i że oblana błękitem morza wyspa przyjmie nas gościnnie.


1 komentarz

Dodał: Ciocia Kryst, September 22, 2007

Niezapomniane wrazenie tez dla odwiedzajacego te strone i …zaproszenie do pojscia w Wasze slady.Sehr gut gemacht.
P.S. Pozdrowienia dla Kuby.

Komentarze w RSS

Dodaj komentarz